Akademia Mówienia Zanim Pomyślisz - warsztaty improwizacji, na których nie trzeba być zabawnym
Przez większość dnia obowiązuje jedna kolejność: najpierw myśl, potem słowo. Sprawdzamy, czy to na pewno mądre, czy nikt się nie skrzywi, czy to dobry moment. Zdanie przechodzi przez trzy filtry, zanim wyjdzie z ust - a bardzo często nie wychodzi wcale.
Improwizacja odwraca tę kolejność. Mówisz, zanim zdążysz ocenić. I okazuje się, że nic złego się nie dzieje - a rzeczy, które wychodzą, są ciekawsze niż wszystko, co dałoby się wymyślić wcześniej.
Stąd nazwa.
Co to właściwie jest
Improwizacja teatralna to granie scen bez scenariusza. Nie ma tekstu do nauczenia się, nie ma reżysera z gotową wizją, nie ma prób przed premierą. Jest para osób, jedno hasło od reszty grupy i scena, która powstaje na oczach wszystkich, łącznie z tymi, którzy ją właśnie grają.
Brzmi jak koszmar? Dla większości ludzi na początku tak właśnie brzmi. A potem okazuje się, że to najbardziej wyzwalająca rzecz, jaką można robić w środę wieczorem.
Zasada, na której stoi wszystko
W improwizacji obowiązuje jedna podstawowa reguła: „tak, i…".
Przyjmujesz to, co zaproponowała druga osoba, i dokładasz coś od siebie. Ktoś zaczyna scenę zdaniem: „Dzwonili z warsztatu, samochodu jednak nie da się naprawić". Nie negujesz, nie prostujesz, nie pytasz, o czym w ogóle mowa, nie próbujesz przeciągnąć sceny na własny pomysł. Przyjmujesz to, co jest: jest samochód, jest zła wiadomość, jesteście osobami, których to dotyczy - i dokładasz kolejny element. Może wyjazd zaplanowany na przyszły tydzień. Może to, że auto miało zostać sprzedane jeszcze w tym miesiącu. Scena rusza.
I właśnie taka ma być improwizacja: wzięta z życia, a nie z krainy absurdu. Nie chodzi o wymyślanie dziwności, tylko o to, że zwyczajna sytuacja - rozmowa w kuchni, spóźnienie, niewygodny telefon - rozwija się bez scenariusza i nikt nie wie, dokąd zajdzie.
To wygląda na drobiazg, a jest fundamentem. Cała reszta - humor, absurd, zaskakujące zwroty - bierze się z konsekwentnego budowania na cudzych pomysłach zamiast ich blokowania. I to jest umiejętność, która przydaje się daleko poza salą: w rozmowie, w pracy zespołowej, w każdej sytuacji, w której ktoś rzuca pomysł, a odruchem jest powiedzieć „nie, bo…".
Z czego składa się improwizacja
Ćwiczenia na rozruszanie. Zadania na skojarzenia, tempo i reakcję. Wyglądają jak zabawa i są zabawą, a przy okazji zdejmują skrępowanie, które przynosi się ze sobą z ulicy.
Praca w parach. Krótkie zadania na słuchanie i reagowanie. To najważniejsza część nauki improwizacji: dobra scena bierze się nie z tego, że masz świetny pomysł, tylko z tego, że naprawdę słuchasz drugiej osoby.
Sceny. Dwie osoby, jedno hasło od grupy, kilka minut. Powstają historie, których nikt nie planował - czasem zabawne, czasem zaskakująco poruszające, czasem takie, że sala długo nie może się pozbierać.
Praca z postacią. Wchodzenie w role dalekie od własnej: inny sposób mówienia, inna postawa, inny temperament. Bezpieczny sposób sprawdzenia, jak to jest być przez pięć minut kimś zupełnie innym.
Gry improwizowane. Formy z określonymi regułami: zmiany w trakcie sceny, przewijanie jej do tyłu, granie w narzuconym stylu. Reguły paradoksalnie ułatwiają, bo dają ramę, w której poruszać się jest łatwiej niż w zupełnej dowolności.
Kolejność i proporcje układa prowadzący - każde spotkanie ma swój przebieg.
Czego na pewno nie ma
Nie ma widowni. Grupa na zmianę gra i ogląda, a osoby siedzące z boku są częścią tego samego ćwiczenia.
Nie ma oceniania. Po scenie nikt nie podsumowuje, kto wypadł lepiej.
Nie ma przymusu. Jeśli ktoś danego dnia woli więcej patrzeć niż grać, to jest w porządku.
Nie ma pracy domowej, tekstu do nauczenia, castingu ani występu na koniec sezonu, do którego wszystko zmierza.
Co z tego wynosisz
- Swobodę w mówieniu przy ludziach - po kilku spotkaniach wystąpienie na zebraniu przestaje być czymś, do czego trzeba się psychicznie przygotowywać.
- Szybsze reagowanie - na pytanie, na zaczepkę, na sytuację, której nie było w planie.
- Prawdziwe słuchanie - scena udaje się tylko wtedy, gdy naprawdę słyszysz drugą osobę, a nie układasz w głowie własnej kwestii. Ten nawyk zostaje potem w zwykłych rozmowach.
- Mniejszy strach przed wpadką - tutaj nieudana scena kończy się śmiechem, a nie wstydem. To przekonanie zostaje potem także poza salą
- Ludzi - grupa, która regularnie razem się wygłupia, zżywa się w tempie, jakiego nie da żadna inna forma spędzania czasu.
- Wieczór, po którym mięśnie brzucha bolą od śmiechu - i to nie jest efekt uboczny, tylko główny.
Nie musisz być zabawny
To najczęstsza obawa i największe nieporozumienie na temat improwizacji.
To nie jest stand-up. Nie stoisz sam przed salą z zadaniem rozbawienia jej gotowymi żartami. Humor w improwizacji nie bierze się z tego, że ktoś jest dowcipny - bierze się z sytuacji, z nieoczekiwanych zestawień i z tego, że dwie osoby na serio potraktowały absurdalny pomysł. Najlepsze sceny grają zwykle ci, którzy nie próbują być śmieszni.
Nie trzeba też mieć doświadczenia aktorskiego, talentu scenicznego ani mocnego głosu. Nie trzeba być osobą, którą nazywa się duszą towarzystwa - na warsztatach z improwizacji regularnie okazuje się, że najciekawsze rzeczy robią ci, którzy przyszli, bo są nieśmiali i chcą z tym coś zrobić.
Wystarczy chęć spróbowania i zgoda na to, że przez dwie godziny nie wszystko będzie pod kontrolą.
Dla kogo są te warsztaty
Dla osób dorosłych, które chcą się rozruszać, poznać ludzi i zrobić coś zupełnie innego niż wszystko, co robią w ciągu tygodnia. Dla tych, kto dużo mówi przy ludziach zawodowo i chce robić to swobodniej. Dla osób, które peszą się na scenie i mają dość tego uczucia. I dla wszystkich, którym po prostu brakuje w tygodniu wieczoru pełnego śmiechu bez powodu.
Bez względu na płeć, doświadczenie i to, jak bardzo ktoś jest przekonany, że „nie ma do tego głowy".
Praktycznie
Gdzie: ul. Pniewskiego 1/5, Gdańsk-Wrzeszcz
Dla kogo: osoby dorosłe
Doświadczenie: niewymagane
Przygotowanie: żadne - nie ma tekstu do nauczenia
Strój: wygodny, taki, w którym da się swobodnie ruszać
Warsztaty prowadzimy w formule cyklicznej - możesz przyjść na pojedyncze spotkanie i sprawdzić, czy to twoje miejsce, albo od razu wybrać karnet lub abonament, jeśli wiesz, że chcesz zostać na dłużej.
Osoby, które uczestniczą w zajęciach regularnie, tworzą naszą społeczność - dostają newsletter i zaproszenia na wydarzenia integracyjne, o których nie piszemy publicznie.
Zapisz się na warsztaty improwizacji →
Bo improwizacja to najlepszy dowód na to, że nie wszystko trzeba planować.